Ads 468x60px

czwartek, 14 czerwca 2012

Zasada VI Pokonaj Swój Strach




Zwycięzca to nie ten, kto się niczego nie boi, tylko ten, kto działa POMIMO STRACHU.
Jeśli nie stawisz czoła strachowi to on Cię "zje całego".

Zwróć uwagę, że kiedy SKUPIASZ myśli na najgorszym to PRAWIE ZAWSZE się to dzieje.

Odbierasz telefony do znajomych, dzwonisz do nich, potrafisz rozmawiać godzinami, a kiedy masz zadzwonić i umówić się na spotkanie w sprawie BIZNESU ogarnia Cię strach.

Musisz go POKONAĆ!! Zrozum, że NIGDY NIC nie osiągniesz w MLM, jeśli nie nauczysz się rozmawiać z drugim człowiekiem!

Zacznij dzwonić, zacznij rozmawiać z drugim człowiekiem, przełam się - nikt przecież jeszcze od tego nie umarł, prawda? : )

Zapytasz ;
Ile trzeba wykonać telefonów dziennie? - odpowiem ; tyle ile zdołasz.
O czym rozmawiać? - o BIZNESIE
Nie nudzisz się tym? - NIE! Bo jak mogę być znudzony zarabianiem pieniędzy?

Używaj swoich uszu i rozumu. Nie "maltretuj" kilkunastoma telefonami tego samego człowieka.
Zadzwoń o dwóch różnych porach w kolejny dzień, jeśli nie odbierze, daj spokój - TO NIE JEST TWÓJ PROBLEM.

Jeśli ktoś Ci mówi "NIE" na Twoją propozycję współpracy ; zapytaj GO, koniecznie zapytaj ; "Kogo znasz, kto mógłby być zainteresowany dodatkowym zarobkiem"?.

Ostatnia rzecz to ;
Skupiaj się na ludziach bardziej niż na sobie - słuchaj ich, poznawaj ich potrzeby.
Bądź NIMI SZCZERZE ZAINTERESOWANY.
Spraw, aby Twój plan biznesu był rozwiązaniem ich problemów.
Może komuś wystarcza to, co zarabia, może komuś odpowiada życie, jakie teraz prowadzi i nie zamierza słuchać o Twoim rewelacyjnym PLANIE MARKETINGOWYM.

Pamiętaj, TEN BIZNES jest DLA KAŻDEGO ale NIE KAŻDY będzie nim ZAINTERESOWANY.
Uszanuj to.

Pozdrawiam serdecznie
Marcin Oniszczuk

sobota, 2 czerwca 2012

Inspiracja na Zamku Dybowskim

Pewnego ciepłego, majowego dnia, przy okazji kampanii Marcina Gurtowskiego,
wybraliśmy się na ruiny Zamku pod Toruniem...

Zobacz, co z tego wyszło : )

Cały film zrobiłem od początku do końca samodzielnie, myślę, że nie jest najgorzej ; )

Proszę jednak o łagodne recenzje...


Pozdrawiam serdecznie
Marcin Oniszczuk